Filtr do oczka wodnego, który obsłużysz aplikacją


Oczka wodne to popularny element ogrodów na całym świecie. W Europie od wieków ozdobą rezydencji zamożnych były stawy ogrodowe. Jednak opieka nad zbiornikiem wodnym była niezwykle pracochłonna. W ogrodach przypałacowych i parkach sztab ludzi pracował nad utrzymaniem czystej wody. Dlatego oczka wodne długo nie były elementem przydomowych ogródków i działek rekreacyjnych. Filtr ciśnieniowy zarządzany z poziomu telefonu, teraz to możliwe.

Wyróżniający się filtr ciśnieniowy

W ostatnich latach nastąpił przełom, pojawiły się nowe środki pielęgnacyjne i nowoczesne technologie w urządzeniach, które wyręczają nas w codziennych obowiązkach związanych z obsługą oczek wodnych. Nic więc dziwnego, że liczba miłośników tych zbiorników z roku na rok rośnie. Dzięki postępującej automatyzacji opieka nad oczkiem stała się łatwa i przyjemna. Nadal sporo problemów nastręcza odpowiednia filtracja, a w szczególności czyszczenie filtra. Chodzi o to, aby usunąć z filtra zanieczyszczenia mechaniczne, nie uszkadzając kolonii pożytecznych bakterii. Wiadomo, że do płukania filtra nie możemy używać wody wodociągowej. Zawiera ona bowiem środki dezynfekcyjne, które niszczą pożyteczną florę bakteryjną filtra. Czyszczenie filtra bez użycia bieżącej wody utrudnia pracę i znacznie wydłuża cały proces. A przecież jesteśmy coraz bardziej zabiegani, poświęcamy dużo czasu na pracę, rodzinę i nie potrzebujemy dodatkowych zajęć. Hobby ma być odskocznią i relaksem, a nie uciążliwą harówką. Chyba nikt dzisiaj nie wyobraża sobie telewizora bez pilota, normą są automatycznie otwierające się bramy, oświetlenie z czujnikiem ruchu i zmierzchu. Warto więc korzystać także z nowoczesnych urządzeń zaprojektowanych dla oczek wodnych. Sztandarowym przykładem takiego urządzenia jest szwedzki Pondlink, automatyczny filtr do oczka wodnego, który nie tylko oczyszcza wodę, ale sam płucze wkłady. A sterujemy nim z dowolnego miejsca aplikacją w smartfonie.

Skandynawski sposób myślenia

Skandynawia to kraina o surowym klimacie, który nie pozwala na uprawę wielu gatunków roślin ozdobnych. Dlatego głównym akcentem wielu ogrodów są oczka wodne. Pływające w nich wielobarwne ryby pięknie prezentują się na tle surowego krajobrazu. Ze względu na stosunkowo krótki sezon wegetacyjny tamtejsi ogrodnicy mają wysokie wymagania co do sprzętu używanego na swoich działkach. Skandynawia słynie na świecie z rewelacyjnych pilarek do drewna i narzędzi ogrodniczych. Podobnie jak mieszkańcy Północy my też chcemy się rozkoszować pięknem oczka wodnego, a nie spędzać całe dnie przy jego czyszczeniu. Dlatego coraz chętniej sięgamy po wszystko, co ułatwia pracę i zapewnia rewelacyjny efekt. Obecnie standardem zaczynają być inteligentny dom i ogród. W dziedzinie oczek wodnych liderem jest skandynawska firma Pondteam. Od początku zajmowała się zakładaniem zbiorników wodnych i posiada w tej dziedzinie ogromną wiedzę praktyczną. Podczas realizacji kolejnych projektów dokładnie poznała potrzeby właścicieli oczek wodnych. Doświadczenia klientów i pracowników tej firmy sprawiły, że rozpoczęła ona produkcję własnych, nowoczesnych urządzeń do ogrodowych instalacji wodnych. Ale poszła krok dalej niż konkurencja. Nie zadowoliła się tylko skutecznym i wydajnym sprzętem. Pondteam produkuje go z wysokiej jakości materiałów spełniających restrykcyjne normy ekologiczne. Zaprojektowane przez tę firmę filtry oszczędzają energię i wodę. Aby zapewnić wysoki standard swoich produktów, pracownicy tej firmy testują je we własnych placówkach badawczych na terenie Danii i Szwecji. Firma Pondteam stawia na jakość oraz maksymalnie uproszczoną obsługę. Za cel uznała produkcję innowacyjnych profesjonalnych urządzeń, dostępnych także dla amatorów. Dąży do realizacji marzeń wielu właścicieli, czyli całkowitej automatyzacji oczka wodnego. Wszystko wskazuje na to, że jest blisko osiągnięcia celu. Urządzenia linii Pondlink są wysoko cenione w całej Europie. Chwalą je użytkownicy zarówno z chłodnej Skandynawii, jak i gorącego południa kontynentu. Filtry tej firmy są faktycznie ewenementem w segmencie filtrów ciśnieniowych. Weźmy pod uwagę chociażby wielkość oczka wodnego. Znane dotychczas filtry ciśnieniowe przeznaczone były do mniejszych zbiorników o maksymalnej pojemności 12 000 l. Natomiast największy model filtra Pondlink może skutecznie oczyszczać staw o pojemności 80 000 l. Sekretem dużej wydajności jest pojemność filtra, idealnie dobrane wkłady i przemyślana konstrukcja. Efektywność filtracji wzmacniają dodatkowe elementy takie jak mocna lampa UV-C i prefiltr typu Vortex. System automatycznego płukania całkowicie zwalnia nas z obowiązku czyszczenia wkładów. Sam proces samooczyszczenia filtra można zaprogramować tak, aby maksymalnie zmniejszyć zużycie wody. Te elementy doceni każdy miłośnik oczka. A to jeszcze nie wszystko. Zestaw programatorów czasowych ogranicza do minimum zużycie energii zarówno wbudowanych, jak i połączonych z filtrem urządzeń. O wyjątkowości tego filtra przesądza niespotykany dotychczas w oczku wodnym, bardzo wygodny w obsłudze sposób komunikacji za pomocą aplikacji na smartfon (iOS, Android).

Oczko w aplikacji

Sterowanie filtrem za pomocą aplikacji w telefonie to całkowita nowość w przypadku oczek wodnych. Jak działa aplikacja? Filtr łączy się z telefonem za pomocą Wi-Fi. Na ekranie telefonu widzimy komunikaty o aktualnej pracy filtra i zaprogramowanych działaniach. Nieważne, gdzie jesteśmy, za pomocą telefonu kontrolujemy pracę filtra i połączonych z nim urządzeń. Znamy także temperaturę wody i stan lampy UV. Wystarczy, że mamy dostęp do internetu. Kolejnym udogodnieniem jest możliwość programowania automatycznego oczyszczania wkładów. Wszystko z ekranu telefonu. Całkowicie zapominamy o uciążliwym ręcznym czyszczeniu filtra w trakcie sezonu, ponieważ aplikacja uruchamia samooczyszczanie w ustalonych przez nas terminach. Na ekranie komórki sprawdzimy, kiedy należy wymienić lampę i co aktualnie dzieje się w filtrze. Wgląd we wszystkie informacje mamy nie tylko bez wychodzenia z domu, ale także podczas wakacji w dowolnym miejscu. Nie musimy nikogo prosić o doglądanie oczka pod naszą nieobecność.

Filtr to podstawa

Jako miłośnicy przyrody dbamy o środowisko naturalne. Staramy się, by stworzony przez nas podwodny świat oczka wodnego był idealny dla zamieszkujących go roślin i zwierząt. A idealne warunki oznaczają wodę, która jest nie tylko idealnie przezroczysta, ale i czysta pod każdym względem. Oznacza to, że musimy zadbać o czystość biologiczną, chemiczną i mikrobiologiczną. Czy jest to możliwe w naszym oczku? Ależ oczywiście. Do tego celu używamy filtrów, które usuwają z wody widoczne zanieczyszczenia i szkodliwe związki powstające podczas przemiany materii organizmów żywych. Bez filtra większość sztucznych zbiorników kumuluje zanieczyszczenia i zaczyna przypominać brudną kałużę – koszmar każdego posiadacza oczka.

Odpowiedni filtr powinien utrzymać czystość środowiska wodnego bez naszego udziału. Idealnym przykładem takiego filtra jest Pondlink, który łączy energooszczędność i wydajność z komfortem użytkowania. Pondlink to filtr ciśnieniowy, czyli taki, w którym woda podczas całego procesu filtracji znajduje się pod ciśnieniem zupełnie tak jak w kranie, co daje mu przewagę nad innymi filtrami. Oczyszczonej wody możemy użyć do zasilania kaskad i strumieni, które wzbogacają otoczenie oczka wodnego. Nie musimy montować dodatkowej pompy, dzięki czemu ograniczamy zużycie energii. Za sprawą swojej budowy filtr może znajdować się poniżej lustra wody. Swobodnie wkomponujemy go w aranżację ogrodu, ukrywając go w ziemi. Sam filtr został świetnie zaprojektowany, do jego wykonania bowiem użyto materiałów trwałych i odpornych na warunki atmosferyczne. Gwarantują one niezakłóconą pracę przez wiele lat. Idealnie dobrane wkłady sprawiają, że filtr taki sprawdza się także w oczkach z dużą ilością ryb i stawach dla karpi koi.

Dodatkowym wyposażeniem, które możemy dokupić do wielu innych filtrów, jest system Vortex. W Pondlink jest on integralną częścią filtra, której nie widzimy na zewnątrz. Nie zabiera dodatkowego miejsca, a jest niesamowicie skuteczny. System Vortex oparty jest na ruchu wirowym, w który wprawiana jest brudna woda wpadająca do filtra. Pod wpływem przyciągania ziemskiego cięższe zanieczyszczenia opadają na dno i samoczynnie usuwane są z filtra. Pozwala to na znaczne zwiększenie wydajności, ponieważ woda, trafiająca na kolejne wkłady, jest wstępnie oczyszczona i nie zapycha mediów biologicznych. Po wstępnej filtracji woda trafia na blok zbudowany ze specjalnych gąbek filtracyjnych o unikatowej strukturze. Jego wierzchnia warstwa wyłapuje drobne zanieczyszczenia mechaniczne i klaruje wodę. Dalej kieruje się ona do wkładów biologicznych. Służące do filtracji gąbki mają otwarte mikropory, przez które swobodnie przepływa woda. Pory te są zasiedlane przez pożyteczne bakterie, bez których niemożliwe jest usuwanie szkodliwych związków przemiany materii. Filtracja biologiczna filtra składa się z żółtych i niebieskich gąbek oraz biobali. Niebieskie gąbki o większych porach i dużym przepływie natlenionej wody są siedliskiem bakterii nitryfikacyjnych. Bakterie te odpowiadają za przetwarzanie toksycznego amoniaku, będącego produktem przemiany materii w oczku wodnym. Utleniają amoniak do azotanów stanowiących świetny nawóz dla roślin. Przy dużej liczbie ryb rośliny nie są w stanie przyswoić wszystkich azotanów dostępnych w wodzie. Aby zapobiec kumulacji związków azotowych, w filtrze zastosowano żółte gąbki. Ich pory są mniejsze, co daje efekt wolnego przepływu wody. Tworzy się środowisko dla bakterii beztlenowych odpowiedzialnych za denitryfikację. Denitryfikacja to reakcja chemiczna polegająca na redukcji azotanów do czystego azotu atmosferycznego, będącego składnikiem powietrza. Na tym etapie następuje eliminacja szkodliwych związków azotu. Filtracja biologiczna jest niezbędna w każdym zbiorniku wodnym, usuwa bowiem związki toksyczne, z których obecności nie zdajemy sobie sprawy, patrząc na przezroczystą wodę. A na tym nie kończy się proces filtracji wody w filtrze Pondlink. Kolejnym etapem jest usuwanie szkodliwych mikrobów przy użyciu lampy UV.

Lampa UV

Lampa UV znana jest jako bezpieczne i niezawodne narzędzie do sterylizacji wody, które eliminuje użycie szkodliwych środków chemicznych. A o tym, że dezynfekcyjne środki chemiczne nie powinny się znaleźć w środowisku wodnym, chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Jedną z plag nękających nasze oczka wodne są zakwity wody, spowodowane masowym rozwojem glonów i pierwotniaków. Skutecznie pozbędziemy się tego problemu za pomocą promieniowania ultrafioletowego. Lampa UV-C sterylizuje wodę, usuwa szkodliwe bakterie, wirusy, glony czy pierwotniaki, a tym samym poprawia nie tylko jej klarowność, ale i czystość mikrobiologiczną. Zapobiega zakwitom wody i likwiduje szkodliwe dla ryb patogeny. Przy częstych zakwitach jest wręcz niezbędnym elementem filtra.

Ale lampa będzie działała skutecznie tylko wtedy, gdy odpowiednio dobierzemy czas oraz natężenie promieniowania ultrafioletowego. Natężenie promieniowania UV to jego intensywność, która jest zależna od mocy lampy i wielkości naświetlanej powierzchni. Większa intensywność promieniowania to skuteczniejsza dezynfekcja. Słabe lampy nie wysterylizują wody w filtrach o szybkim przepływie. Lampa taka musiałyby działać nieprzerwanie, a efekt i tak nie byłby zadowalający. Na dodatek włączone na stałe żarniki pożerają energię i szybko się zużywają. Filtry Pondlink posiadają lampy o dużej mocy, od 36 W do 55 W, które jednocześnie są urządzeniami energooszczędnymi. Kołnierz ze stali nierdzewnej zwiększa moc lampy o 30%, a programator czasowy ogranicza czas świecenia do niezbędnego minimum. Wpływa to również na żywotność żarnika. Lampa jest umieszczona wewnątrz filtra i działa tylko w wyznaczonym obszarze, więc naświetlana powierzchnia jest stosunkowo niewielka. Znajdujące się w wodzie patogeny nie mają szans na ukrycie się przed promieniowaniem UV. Żarnik jest zamontowany wewnątrz tubusu kwarcowego. Tubus chroni promiennik przed uszkodzeniami mechanicznymi i zanieczyszczeniami oraz zapewnia szybką i wygodną wymianę żarnika. Zużyty żarnik traci swoje właściwości i tylko świeci, marnotrawiąc energię elektryczną. Tego problemu nie mamy w filtrze Pondlink, gdzie lampa jest pod stałą kontrolą. Z telefonu możemy zaprogramować jej czas działania i sprawdzić aktualny stan żarnika. Jest to bardzo przydatna funkcja, ponieważ wydajności żarnika nie ocenimy na oko. Używając tego filtra, na bieżąco sprawdzimy żywotność żarnika, a także zostaniemy powiadomieni o konieczności jego wymiany. Dzięki rozwiązaniom zastosowanym w filtrze nie musimy liczyć godzin świecenia i zyskujemy pewność, że lampa jest w pełni skuteczna.

Nie brudź rąk

Wszystkie wkłady filtracyjne ulegają stopniowo zabrudzeniu, a kto z nas nie wzdryga się na myśl o sprzątaniu. Rozbieranie filtra, płukanie i czyszczenie wnętrza nie należą do przyjemnych zajęć. Technologia zastosowana w filtrze Pondlink kompletnie zwalnia nas z tego przykrego obowiązku. Od momentu uruchomienia filtr sam zajmuje się „praniem” gąbek. Wewnątrz filtra zamontowany jest specjalny wałek, który zeskrobuje zanieczyszczenia z wkładów. Usunięte z gąbek drobinki wypłukiwane są z filtra przez system płukania wstecznego Backwash. Nic nie trzeba wyjmować i płukać. Filtr pozostaje na miejscu, nie trzeba go nawet otwierać! Wkłady oczyszczane są automatycznie, zupełnie bez naszego udziału i zgodnie z programem. Nie brudzimy rąk i nie musimy nawet pamiętać o okresowym czyszczeniu, ponieważ wszystko załatwia za nas aplikacja. Zaoszczędzony czas możemy przeznaczyć na podziwianie krystalicznie czystej wody w naszym oczku. Dodatkowo oszczędzamy wodę. Za pomocą aplikacji programujemy bowiem także ilość wody przeznaczonej do płukania filtra. Brudna woda wypłukana z filtra jest idealna do podlewania roślin ogrodowych i nie powinna trafiać do kanalizacji. Jest to ważne nie tylko dla środowiska, ale i dla kieszeni. Jeśli chcemy wyczyścić filtr, wystarczy nacisnąć przycisk na obudowie lub wybrać taką opcję w aplikacji na swoim telefonie. Filtr automatycznie uruchomi system samoczyszczący. Ale nie ma takiej konieczności, wystarczy raz zaprogramować automatyczne samooczyszczenie w trybie dziennym czy tygodniowym z dokładnością co do godziny. Nie musimy nawet pamiętać o naciskaniu przycisków. Filtr precyzyjnie przeprowadzi program samooczyszczania całkowicie bez naszego udziału, informując nas o zakończonym procesie czyszczenia.

Dwa programatory czasowe

Innowacyjnym rozwiązaniem zastosowanym w opisywanych filtrach są wbudowane gniazda elektryczne. Zostały one przystosowane do pracy na zewnątrz, w różnych warunkach pogodowych. Zamontowano je pod osłoną z kompozytu i możemy do nich podłączyć urządzenia zewnętrzne. Oba gniazda zostały wyposażone w programatory czasowe. Wtyczkę pompy podłączamy do gniazda A. Takie ustawienie daje nam pełną kontrolę nad pompą z panelu umieszczonego na filtrze oraz z aplikacji na telefonie. Na tej samej zasadzie do drugiego gniazda możemy podłączyć automatyczny karmnik, pompę fontannową, skimmer czy też oświetlenie – możliwości jest sporo. Włącznik czasowy programujemy, używając aplikacji lub panelu na pokrywie filtra. Urządzenia podłączone do filtra uruchamiają się automatycznie o wybranej godzinie zgodnie z programem. Na dodatek pracują tylko wtedy, kiedy są potrzebne. Pobór mocy dla obu urządzeń, które podłączamy do gniazd A i B, nie powinien przekroczyć 800 W. Jest to moc wystarczająca do uruchomienia nawet dwóch pomp o bardzo dużej mocy lub pompy i kilku mniejszych urządzeń.

Pompa na miarę filtra

Filtry Pondlink mogą pracować w zbiornikach o pojemności od 5000 l do 80 000 l. Aby skutecznie filtrować wodę, potrzebują odpowiednich pomp. Na co zwrócić uwagę przy wyborze pompy? Marka pompy nie jest w tym przypadku istotna, filtr bez trudu podłączymy zarówno do pompy o prostej konstrukcji, jak i urządzenia zaawansowanego technicznie. Kluczowy jest sposób łączenia. Pompa i filtr muszą mieć odpowiednie średnice króćców, służących do zamontowania węża. Zbyt mała średnica ograniczy nam przepływ, czyli skuteczność filtra, a za duża uniemożliwi szczelne połączenie. Wydajność pompy musimy dobrać do konkretnego modelu filtra. Często słyszymy, że duży przepływ zapewnia świetną filtrację. To błędne myślenie. Owszem intensywna cyrkulacja wody zapewni nam dobrą filtrację mechaniczną, ale złoża biologiczne pracują wydajnie tylko przy spokojnym przepływie. Dlatego wybierając wydajność pompy, najlepiej zdać się na zalecenia producenta filtra. Musimy się zastanowić, czy chcemy, aby pompa zasilała tylko filtr, czy służyła do napędzania innych urządzeń potrzebnych w oczku wodnym.

Do umieszczonej na dnie oczka pompy możemy podłączyć dodatkowo fontannę lub skimmer. Wystarczy zamontować odpowiedni trójnik. Jeżeli planujemy takie rozwiązanie, warto kupić mocniejszą pompę, zwłaszcza taką, której wydajność możemy regulować. Wydaje się, że zastosowanie trójnika jest rozwiązaniem pozwalającym na oszczędność energii, ale nie w każdym przypadku.

Jeśli filtr ma skutecznie oczyszczać wodę w oczku, musi działać w sposób ciągły. Natomiast urządzenia dodatkowe zwykle uruchamiamy tylko, gdy jest taka potrzeba. Dlatego większe oszczędności energii może przynieść zakup osobnych pomp napędzających poszczególne urządzenia. Filtr będzie działał nieprzerwanie w niezakłócony sposób, a pozostałe pompy będziemy uruchamiali ręcznie lub przy użyciu programatorów. Jeżeli kupujemy pompę o dużej mocy, warto wybrać taką z możliwością regulacji przepływu. Jest to bardzo przydatna funkcja pozwalająca na precyzyjne sterowanie strumieniem wody, a w przypadku sterowników elektronicznych umożliwia ograniczenie poboru energii. Pompy dostępne na Trzmiel.com.pl

Idealny zestaw do Twojego oczka 

Planując budowę oczka wodnego, mamy wizję, jak będzie ono wyglądało w przyszłości. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę z ogromu prac, jaki nas czeka. Bywa, że zniechęceni porzucamy plany, zamiast poszukać wsparcia w nowoczesnych technologiach. Nieocenioną pomocą w naszej pracy przy oczku wodnym jest filtr Pondlink – nowoczesny, ekologiczny, a przy tym niesamowicie wygodny w obsłudze. Zapewnia stabilne warunki pracy i czystą wodę przez cały sezon. A my mamy stałą kontrolę nad jego działaniem także poza domem i podczas urlopu. Jest odpowiedni do oczek wodnych, zbiorników z rybami i stawów dla karpi koi. Filtr do oczka wodnego jest inwestycją na długie lata. Wybierając filtr, warto skupić uwagę na wydajności, energooszczędności oraz wygodzie użytkowania i wybrać jeden z pięciu modeli filtra Pondlink.

Zapraszam do obejrzenia filmu.


Dodaj komentarz


Autor
Trzmiel Radzi
Z akwarystyką jestem związany praktycznie przez całe moje 35-letnie życie. Wychowywałem się otoczony akwariami, a pasję do hobby zaszczepił mi mój Tato. W czasach, gdy zaczynałem przygodę z akwarystyką, trudno było o dobry sprzęt, a wiele rzeczy trzeba było robić we własnym zakresie, często metodą na „chybił-trafił”. Dzięki temu zyskałem…
Więcej

Zapisz się do newslettera!

Jakie tematy Cię interesują?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie powyższych danych osobowych w celach marketingowych przez TRZMIEL CZERWIŃSKI SP. J. z siedzibą pod adresem: ul.
Rogowska 147, 54-440 Wrocław, KRS: 0000576338, NIP: 8943066554, REGON: 362549553, w tym na przesyłanie informacji w postaci newslettera, drogą elektroniczną,
zgodnie z Polityką prywatności. Wiem, że w każdej chwili mogę wycofać zgodę.
Artykuły powiązane
Technika  
Jak ozdobić oczko wodne
Grzegorz Osiecki
13/11/2020
Technika  
Pompy do zadań specjalnych w oczku i stawie
Trzmiel Radzi
25/03/2020
Technika  
Czym jest filtr przelewowy w oczku wodnym?
Trzmiel Radzi
03/03/2020
Technika  
Jaką wybrać pompę do oczka wodnego?
Trzmiel Radzi
03/03/2020
Projekt i wykonanie: White Tiger
Przejdź do sklepu
Trzmiel.com.pl