Jak usunąć sinice w akwarium?


Sinice, czyli inaczej cyjanobakterie, są jedną z najczęściej spotykanych „dolegliwości” na jakie cierpią akwaria słodkowodne. Nie ma chyba akwarysty, który chociaż raz nie zetknął się z tym problemem. Szyby zbiornika, podłoże i dekoracje pokryte warstwą zielononiebieskiej mazi wyglądają nieestetycznie. Zresztą, nie chodzi tylko o to, jak sinica wpływa na wygląd zbiornika. Jedną z ostatnich rzeczy, której życzyłby sobie właściciel akwarium, jest wydobywający się z niego nieprzyjemny zapach. Tym właśnie grozi niekontrolowana inwazja cyjanobakterii. Na szczęście istnieje kilka sprawdzonych sposobów na ich pokonanie.

Czym jest cyjanobakteria?

Jak sądzą naukowcy, jest ona jednym z pierwszych organizmów jakie pojawiły się na naszej planecie. Wbrew temu co twierdzono do niedawna, sinica jest bakterią, a nie glonem. Do przedstawicieli świata roślin upodabnia ją jednak to, że tak jak w ich przypadku, jej komórki zawierają chlorofil. Musi też przeprowadzać fotosyntezę aby przeżyć. Jest organizmem samożywnym, który oprócz dwutlenku węgla i substancji odżywczych potrzebuje światła. 

Jak rozpoznać sinice?

Dzięki obecności chlorofilu, cyjanobakterie w akwarium słodkowodnym najczęściej przybierają barwę ciemnozieloną, zielononiebieską, niekiedy zbliżoną wręcz do czarnej. Chociaż nie zawsze zauważalne, znajdują się w każdym zbiorniku, podobnie zresztą jak glony. Potrzebują jednak odpowiednich warunków aby utworzyć widoczne dla ludzkiego oka kolonie.

Zwykle sinice w akwarium pojawiają się jako cienka półprzezroczysta warstwa między przednią lub boczną szybą a podłożem, czasami bezpośrednio na jego powierzchni lub na szybie tuż nad nim. W takiej postaci mogą pozostać długo, nie zasiedlając już większej powierzchni. Zdarza się też, że po prostu z czasem zanikają, na przykład gdy zbiornik dojrzeje. W sprzyjających warunkach potrafią jednak pokrywać coraz to grubszym „płaszczem” szyby akwarium, podłoże, dekoracje i wszystko co się w nim znajduje. Rozwój może przebiegać dosłownie w ciągu kilkudziesięciu godzin, chociaż aż tak ekstremalna sytuacja jest raczej rzadkością. Jeśli w pierwszej kolejności pojawią się na liściach lub łodygach roślin, ze względu na swoją zieloną barwę mogą rozwijać się niezauważone przez dłuższy czas. 

Innym charakterystycznym symptomem, który powinien zwrócić twoją uwagę, jest obecność pęcherzyków powietrza uwięzionych pod zieloną „otuliną”. Warto dodać, że plecha tych bakterii usuwana mechanicznie, np. poprzez odsysanie wężykiem, schodzi zwykle jako jednolita mazista warstwa. Naruszając ją, poczujesz prawdopodobnie ziemisty, „bagienny”, czy wręcz gnilny zapach. Jest on charakterystyczny właśnie dla sinic. Niekiedy jest na tyle intensywny, że można poczuć go w całym pomieszczeniu, w którym znajduje się akwarium. 

Jeżeli w porę nie zareagujesz, rozrost cyjanobakterii może zagrozić kondycji roślin. W skrajnych przypadkach odcinając dopływ światła oraz substancji odżywczych potrafią doprowadzić do zupełnego ich obumarcia. Wpływ tych mikroorganizmów na warunki panujące w akwarium może być też negatywny dla zdrowia i życia ryb oraz innych jego mieszkańców. Intensywny ich rozwój potrafi wywołać deficyt tlenu. Zdarzają się też gatunki toksyczne dla hodowanych przez nas zwierząt wodnych.

Sinice w akwarium – przyczyny

Mimo że tak powszechnym problemem są sinice w akwarium, przyczyny ich nadmiernego rozrostu nie są łatwe do ustalenia. Istnieje na ten temat kilka teorii. W związku z tym, że wykwit sinic zdarza się często w pierwszych tygodniach po starcie lub tzw. restarcie zbiornika, można przyjąć że chodzi o brak równowagi biologicznej. Powodem może być także niedobór lub nadmiar pewnych pierwiastków w wodzie. Według większości źródeł, jednym z głównych czynników wywołujących problem z sinicami jest niska zawartość azotanów (NO3), przy jednoczesnym nadmiarze fosforanów (PO4) w wodzie. Dlatego warto zaopatrzyć się w zestaw testów służący do badania poziomu wspomnianych związków chemicznych. 

W akwarium sprzyja im także słaby ruch wody, niski poziom jej natlenienia oraz wysoka zawartość martwej materii organicznej. Nie bez wpływu pozostaje też intensywne oświetlenie. Najczęściej niekontrolowany rozwój sinic jest jednak efektem więcej niż tylko jednego z wymienionych czynników.

Jak zwalczyć sinice w akwarium?

Jak zapewne zauważyłeś w poprzedniej części artykułu, aby zwalczyć sinice w akwarium i zminimalizować prawdopodobieństwo ich ponownego pojawienia się w zmasowanej formie, należy zadbać o kilka ważnych kwestii. Jeżeli skala problemu jest niewielka, w pierwszej kolejności staraj się regularnie odsysać kolonie cyjanobakterii wężykiem, np. podczas cotygodniowych podmian wody. W przeciwieństwie do wielu gatunków glonów, nie przylegają one silnie do podłoży, na których się rozwinęły, na dodatek ich kolonia schodzi całymi płatami. 

Pamiętaj o zapewnieniu zbiornikowi skutecznej filtracji mechanicznej i biologicznej. Jeżeli problem z sinicami pojawił się w niedawno założonym akwarium, jego dojrzewanie przyspieszysz dodając odpowiednie preparaty z bakteriami nitryfikacyjnymi. Dbaj o czystość wkładów filtracyjnych i gąbek. Zapchany filtr nie spełnia swoich podstawowych zadań i może być przyczyną wielu problemów, nie tylko z sinicami!

Zwróć uwagę na to, aby woda w akwarium była dostatecznie natleniona. Możesz to osiągnąć kierując wylot filtra delikatnie ku jej powierzchni, tak aby strumień wywoływał jej ruch. Dobrym rozwiązaniem będzie także umieszczenie w zbiorniku kamienia podłączonego do napowietrzacza. Aby zapewnić odpowiednią cyrkulację, dobierz model oraz moc filtra adekwatnie do pojemności akwarium. Zaplanuj lub zmodyfikuj aranżację tak, aby nie powstawały tzw. martwe strefy, czyli przestrzenie, w których woda pozostaje nieruchoma i gdzie często gromadzą się odchody ryb, niezjedzony pokarm i martwe szczątki roślin. Pomocnym w tym przypadku może okazać się zakup pompy cyrkulacyjnej

Sprawdzaj testami poziom azotanów (NO3), unikając sytuacji, w której byłyby one niewykrywalne. Pamiętaj że rozwojowi cyjanobakterii sprzyja środowisko z deficytem azotu oraz nadmiarem fosforu. Dlatego przydatnym będzie także test na fosforany (PO4). W tym miejscu warto wspomnieć o tzw. współczynniku (stosunku) Redfielda. Zgodnie z nim, proporcja NO3 do PO4 powinna wynosić między 10:1 a 20:1. Optymalnym będzie stosunek 16:1. W ten sposób zmniejszysz też prawdopodobieństwo niekontrolowanego rozwoju glonów. Jeżeli borykasz się z problemem nadmiaru fosforanów, powinny pomóc podmiany wody oraz zastosowanie wkładów filtracyjnych pełniących funkcję adsorbentów tego związku chemicznego.

W związku z tym, że cyjanobakteria do przeprowadzenia fotosyntezy potrzebuje światła, prowadząc walkę z jej inwazją, możesz na kilka dni wyłączyć oświetlenie i zupełnie zaciemnić akwarium, szczelnie okrywając je ze wszystkich stron np. kocem lub czarną folią. Sinice wykazują większą wrażliwość na brak światła niż rośliny, pamiętaj jednak, że jeśli tzw. zaciemnienie będzie zbyt długie, ucierpią także i one. Jednocześnie nie zapomnij o silnym natlenianiu zbiornika. Po okresie zaciemnienia, podmień część wody, aby usunąć obumarłe szczątki sinic oraz powstałe w ten sposób szkodliwe substancje będące efektem rozkładu ich tkanek. 

Staraj się uniknąć rozwoju sinic, jak również glonów, już na etapie startu akwarium. Pamiętaj aby w nowo założonym zbiorniku, uruchomić oświetlenie na 5-6 godzin dziennie i stopniowo zwiększać jego moc oraz wydłużać czas świecenia. 

Ograniczenie dostępu światła zatrzyma rozwój cyjanobakterii, ale nie wyeliminuje przyczyny ich powstawania. Dlatego stosuj tę metodę wyłącznie pomocniczo, np. kiedy podajesz preparat na sinice w akwarium. Warto zaopatrzyć się w tego rodzaju broń, gdy inwazja jest już w zaawansowanym stadium i mogłaby zagrozić kondycji innych organizmów w twoim zbiorniku. Należy jednak ją użytkować zgodnie instrukcją producenta, podobnie zresztą postępujemy w stosując środki na glony w akwarium. Po przeprowadzeniu kuracji, obumarłe szczątki cyjanobakterii należy usunąć z akwarium. Możesz zrobić to odsysając je wężykiem lub odmulaczem przy jednoczesnej podmianie wody.

Narzędziem pomocnym zapobieganiu inwazji sinic może być lampa UV, gdyż usuwa ona ich zarodniki obecne w toni wodnej. Może też ograniczyć rozprzestrzenianie się tych mikroorganizmów w sytuacji kiedy naruszamy plechę podczas mechanicznego jej usuwania.

Skutecznie działa także woda utleniona na sinice w akwarium. Można aplikować ją za pomocą strzykawki bezpośrednio na warstwę cyjanobakterii. Przed czynnością zaleca się wyłączenie filtra, tak aby zminimalizować cyrkulację w akwarium. Dzięki temu podawana przez nas woda utleniona ma możliwość dłuższego działania na plechę. Może się zdarzyć, że woda utleniona nieznacznie uszkodzi będące w bezpośrednim sąsiedztwie rośliny, ale nie będzie to raczej mieć wpływu na ich ogólną kondycję. Zabieg wykonywany w umiarze nie powinien zaszkodzić rybom. Podobnie zadziałają na cyjanobakterie preparaty typu „carbo-węgiel w płynie”, jednak są mniej skuteczne niż woda utleniona. Należy także uważać, by nie przesadzić z ich stosowaniem.

Najbardziej radykalnym środkiem przeciw sinicom są antybiotyki, chociaż wobec szerokiej oferty dużo łatwiej dostępnych środków stosuje się je sporadycznie. Spośród nich, najczęściej używana bywa erytromycyna, jednak jako lek, który można zdobyć wyłącznie na receptę, jest raczej trudno osiągalna. Na dodatek, aby była skuteczna i nie wyrządziła krzywdy środowisku w akwarium, stosując ją należy ściśle przestrzegać pewnych zasad. Warto pamiętać, że jako antybiotyk zabija też inne mikroorganizmy, w tym pożyteczne bakterie, niszcząc ekosystem zbiornika. Z tego względu nie polecamy tego sposobu.

W przeciwieństwie do problemu z glonami, w walce z sinicami nie możemy liczyć na wsparcie tzw. „ekipy sprzątającej” w akwarium. Żaden z dostępnych powszechnie gatunków słodkowodnych ryb, czy skorupiaków nie żywi się sinicami, a przynajmniej nie w takiej skali, by wspomóc nas w walce z problemem.

Pamiętaj, że w przypadku większości potencjalnych kłopotów, które mogą przytrafić się podczas przygody z akwarystyką, warto trzymać się złotej zasady, że lepiej jest zapobiegać, niż leczyć. Tak jest też w kwestii niekontrolowanego rozwoju sinic i glonów. Dlatego utrzymuj zbiornik w czystości, dokonuj regularnych podmian, przynajmniej w ilości 25-30% pojemności zbiornika tygodniowo. Odmulaj dno i unikaj przekarmienia ryb. Staraj się utrzymywać stabilne, poprawne parametry wody. Profilaktyka, systematyczna i regularna opieka nad akwarium, a przede wszystkim cierpliwość, są kluczem do uniknięcia wielu nieprzyjemnych niespodzianek.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Autor
Rafał Zaranek
Można powiedzieć, że akwarystykę odkryłem zupełnie przez przypadek. Stało się to pod koniec lat osiemdziesiątych, kiedy grzebiąc pewnego dnia w komórce dziadka – wbrew jego woli – natknąłem się na stare ramowe akwarium. Przykryte ubraniami, gdzieś za beczką z najpyszniejszą na świecie kiszoną kapustą, stało całe zakurzone, tajemnicze i jak…
Więcej

Zapisz się do newslettera!

Jakie tematy Cię interesują?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie powyższych danych osobowych w celach marketingowych przez TRZMIEL CZERWIŃSKI SP. J. z siedzibą pod adresem: ul.
Rogowska 147, 54-440 Wrocław, KRS: 0000576338, NIP: 8943066554, REGON: 362549553, w tym na przesyłanie informacji w postaci newslettera, drogą elektroniczną,
zgodnie z Polityką prywatności. Wiem, że w każdej chwili mogę wycofać zgodę.
Artykuły powiązane
Problemy  
Zielona woda w akwarium – co robić?
Joanna Merta-Krawczyk
25/11/2020
Ryby Problemy  
Choroby ryb w akwarium – objawy i leczenie. Część 1. – choroby pasożytnicze
Konrad Kozioł
09/05/2021
Ryby Problemy  
Choroby ryb w akwarium – objawy i leczenie. Część 3. – choroby niezakaźne oraz profilaktyka.
Konrad Kozioł
11/05/2021
Problemy  
Najpierw teoria, potem praktyka
Marcin Jurek
04/11/2020
Projekt i wykonanie: White Tiger
Przejdź do sklepu
Trzmiel.com.pl