Korzenie i drewno do akwarium


Drewno używane w akwarium to temat rzeka, wokół którego narosło wiele mitów, powielanych tak często, że liczne z nich stały się nieomal dogmatami. Drewno to naturalny surowiec pochodzący z drzew i krzewów. Jest szeroko stosowanym materiałem dekoracyjnym w terrariach, paludariach i oczywiście akwariach. To nie tylko ozdoba w akwarium, ale także ważny element diety zbrojników, krewetek czy ślimaków. Z tego względu warto używać drewna w akwarium. Celowo nie piszę o korzeniach, ponieważ gałęzie czy kora również mogą być użyte do aranżacji zbiornika. 

Czy wszystkie rodzaje drewna można wykorzystać w akwarium?

Jeden z najczęściej powtarzanych mitów dotyczy drewna z drzew i krzewów iglastych. Zawiera ono żywicę, która według wielu akwarystów jest trująca dla zwierząt wodnych. Żywica rozpuszcza się w wodzie o temperaturze powyżej 60°C. Przy tej temperaturze cała obsada byłaby już martwa i byłoby jej obojętne, czy pojawi się żywica, czy też będą to inne toksyny. Bardzo zabawne, że osoby ostrzegające przed żywicą polecają pochodzące z Polski drewno z torfowisk. Co w tym dziwnego? Otóż drewno takie najczęściej pochodzi z drzew iglastych, zwykle z dwóch gatunków: sosny i świerka. Sam polecam drewno z torfowisk, bowiem świetnie nadaje się dla zbrojników, które bez trudu zeskrobują jego wierzchnią warstwę. Jest ono zwykle przesuszone, dlatego nie tonie. Ma także inną właściwość, mianowicie zakwasza wodę. Dlatego dodanie zbyt dużej ilości takiego drewna do akwarium z miękką wodą może wywołać spadek pH. Jest ono gotowe do użycia i poza opłukiwaniem pod bieżącą wodą nie trzeba z nim już nic więcej robić. 

Jak przygotować korzenie do akwarium?

Tu pojawia się kolejny ciekawy mit związany z przygotowaniem drewna do akwarium. Ileż to ja się naczytałem, co należy zrobić, aby przygotować korzeń do akwarium. O tym, że trzeba gotować drewno kilka godzin czy nawet dni. Ważne, żeby mieszać łyżką wywar trzy razy w lewą stronę i dwa razy w prawą, a najlepiej robić to podczas trzeciej kwadry Księżyca… Pewnie się teraz uśmiechacie, ale tego typu porady można wyczytać w internecie. Co więc należy zrobić?

Jeżeli posiadamy drewno niepochodzące ze środowiska wodnego, czyli takie, które nie zostało wyłowione z rzeki, stawu, jeziora czy dużej kałuży na łące lub w lesie, to wystarczy je okorować (choć niekoniecznie – o tym za chwilę). Następnie należy je wypłukać dokładnie pod bieżącą wodą, by pozbyć się ziemi. Po zlustrowaniu, czy nie ma gdzieś próchnicy, można włożyć je do akwarium. Już słyszę okrzyki przerażenia: „Przywleczesz bakterie, grzyby i inne patogeny”. No cóż, akwarium to nie laboratorium ani środowisko aseptyczne. Wybijając wszystkie mikroorganizmy, robicie krzywdę swoim rybom. Ważne, aby drewno nie było świeże. Najlepsze jest drewno wysezonowane, czyli leżące około 2 lat. Suche drewno ma sporą wyporność, więc należy je najpierw wymoczyć lub dociążyć. Warto pamiętać, aby zabezpieczyć kamień dociążający, np. włożyć go w rajstopę. Można użyć kilku mniejszych kamieni i rajstopę zawiązać na korzeniu. Gdy korzeń nasiąknie wodą, przecinamy rajstopę i usuwamy zbędne kamienie. 

Inaczej wygląda sprawa z drewnem pochodzącym ze zbiorników wodnych. Może ono faktycznie zawierać niebezpieczne dla ryb patogeny. Jednak nie musimy go gotować godzinami, są łatwiejsze metody. Jeżeli posiadamy odpowiednio duży zbiornik, możemy korzeń czy gałąź zanurzyć w solance. Przygotowujemy ją, wsypując 15 gramów soli kuchennej na litr wody wodociągowej. Po 24 godzinach wystarczy wypłukać drewno pod bieżącą wodą i gotowe. Nawet jeśli na drewnie zostanie trochę soli, to taka ilość na pewno nie zaszkodzi mieszkańcom akwarium. Mniejsze egzemplarze można wsadzić do mikrofalówki na 2–3 minuty. Jest to co prawda dobra metoda dezynfekcji, ale istnieje ryzyko, że woda zawarta w korzeniu zacznie wrzeć i rozsadzi drewno. Podobna reakcja nastąpi po wsadzeniu do nagrzanego piekarnika. Po 30 minutach w 200°C zostaną zniszczone patogeny, ale to samo może się stać z korzeniem. Nie ma konieczności moczenia drewna w nadmanganianie potasu – KMnO4 może spowodować, że korzeń zmieni kolor i stanie się niemal czarny. Większość korzeni zabarwia wodę na brązowo, ale gotowanie lub długotrwałe moczenie pozwala na uniknięcie tego zjawiska. Trzeba się jednak zastanowić, czy warto się tak męczyć, ponieważ zabarwienie wody można łatwo usunąć w inny sposób.

W internetowych dyskusjach często poruszana jest kwestia drewna z czarnego bzu. Konsultowałem się w tej sprawie z farmaceutą i akwarystą w jednej osobie, Rafałem Knopem. Z racji wykształcenia posiada on odpowiednią wiedzę na temat roślin leczniczych. Jego zdaniem bez czarny (Sambucus nigra) zawiera toksyczną substancję zwaną sambunigryną. Jest to glikozyd szkodliwy dla ryb. Jednak podczas przetwarzania (suszenia, gotowania, mrożenia itp.) sambunigryna ulega rozkładowi. A więc wystarczy zostawić gałęzie czy korzenie bzu przez zimę na zewnątrz, żeby całkiem dezaktywować szkodliwe działanie glikozydu. Ale ponieważ jest do wyboru tyle ciekawych gatunków drzew i krzewów, można całkowicie zrezygnować z czarnego bzu.

Mamy już wybrany i umyty korzeń, wsadziliśmy go do akwarium i… coś paskudnego na nim rośnie. Internet podpowiada, że to śluzowiec. Może wyglądać tak jak na poniższym zdjęciu. Ale zwykle to coś ma postać szarobiałej substancji podobnej nieco do pleśni lub waty, którą chętnie zjedzą ryby i krewetki. Czy to będzie śluzowiec, czy inna potwora, nie ma się czym martwić, bo samo zniknie po jakimś czasie. 

Zdjęcie śluzowca pochodzi ze strony „Odjechane zwierzątka”.

Drewno jest ważnym elementem w akwariach ze zbrojnikami, czyli popularnymi glonojadami – dotyczy to zwłaszcza gatunków roślinożernych i tych z rodzaju Panaqolus i Panaque. Roślinożerne ancistrusy zeskrobują zawartą w drewnie celulozę, która wspomaga działanie flory jelitowej i poprawia trawienie. Zgodnie z informacją pochodzącą od jednego z brazylijskich ichtiologów, wierzchnią warstwę drewna pokrywa mikrofilm składający się z bakterii rozkładających drewno. Bakterie te, pobierane wraz z drewnem, wspomagają układ pokarmowy w trawieniu np. resztek ryby. Pamiętać trzeba, że zbrojniki, nawet te roślinożerne, są też czyścicielami wód i chętnie pożywiają się martwymi rybami. Nie oznacza to jednak, że do wykarmienia narybku ancistrusa wystarczy kawałek drewna. Młode nie są w stanie zeskrobać drewna, ale mogą zjadać warstwę bakterii stanowiących źródło białka. Należy jednak pamiętać, że musi to być korzeń, który od dawna już leży w wodzie. Natomiast panaquolusy i panaquy pozyskują nie tylko celulozę, one po prostu w dużej mierze żywią się drewnem.

Przy wyborze drewna musimy uwzględnić dwa aspekty: dekoracyjny i pokarmowy. Piękne korzenie z drzew afrykańskich, np. sawanna, mopani, mangrowiec, są trwałą ozdobą i stanowią kryjówkę dla narybku, ale jako uzupełnienie diety zbrojników się nie nadają. Dlatego warto dodać jakiś element np. pochodzący z torfowiska. Jeśli nie mamy drewna stamtąd, to mogą to być miękkie rodzaje drewna takie jak olcha i topola. Dąb i jesion będą z kolei zbyt twarde. Można też użyć wysuszonych gałązek wierzby.

Wróćmy jeszcze do kwestii kory. W przypadku drzew i krzewów iglastych warto ją usunąć, ponieważ będzie sprawiać kłopot przy próbach zatopienia korzenia. Natomiast gruba kora z drzew liściastych z czasem, pod wpływem wody, oddzieli się od pnia i odpadnie wraz z przytwierdzonymi do niej roślinami, a tym samym zrujnuje całą aranżację. Dlatego ją usuwamy. Znajdującą się na gałązkach cienką warstwę kory można spokojnie zostawić, ponieważ sama się rozłoży w akwarium. 

Podsumowując:

1. Drewno pochodzące ze środowiska naturalnego powinno być wysuszone i przemrożone, takie, które przeleżało co najmniej rok na powietrzu.

2. Drewno wydobyte z wody warto zdezynfekować.

3. W przypadku posiadania zbrojników wybieramy miękkie drewno. 

4. Nie przejmujemy się nalotami na drewnie, bo ustąpią samoistnie.

5. Drewno z drzew czy krzewów iglastych nadaje się do akwarium; wielu akwarystów używa korzeni sosny czy tui (żywotnika).

6. Nie zbieramy drewna z zanieczyszczonego środowiska ani obszarów, na których stosowane są opryski.

7. Drewno egzotyczne bez trudu można kupić w sklepach akwarystycznych. 

8. Zabarwienie wody pochodzące od korzeni można usunąć, podmieniając wodę i stosując np. Seachem Purigen.

Mam nadzieję, że choć trochę rozwiałem Wasze wątpliwości. Jeżeli macie jakieś pytania, to chętnie na nie odpowiem.



Autor
Maciej Koczko
Akwarystyką zajmuje się od 35 lat – ostatnie 10 lat to miłość do zbrojników. Zajmuje się hodowlą tych pięknych ryb. Nie posiada wykształcenia kierunkowego, a cała wiedzę zdobył z książek, publikacji naukowych, od przyjaciół biologów i ichtiologów oraz znajomych hodowców. Maciej jest założycielem i administratorem dwóch grup akwarystycznych na Facebooku.…
Więcej

Zapisz się do newslettera!

Jakie tematy Cię interesują?

Wyrażam zgodę na przetwarzanie powyższych danych osobowych w celach marketingowych przez TRZMIEL CZERWIŃSKI SP. J. z siedzibą pod adresem: ul.
Rogowska 147, 54-440 Wrocław, KRS: 0000576338, NIP: 8943066554, REGON: 362549553, w tym na przesyłanie informacji w postaci newslettera, drogą elektroniczną,
zgodnie z Polityką prywatności. Wiem, że w każdej chwili mogę wycofać zgodę.
Artykuły powiązane
Chemia wody Problemy  
Jak pozbyć się glonów z akwarium?
Ewa Gajko
23/07/2021
Technika Technika Chemia wody Chemia wody Ogólne Ogólne  
Filtry RO i RO DI w akwarystyce
Konrad Kozioł
27/07/2022
Ogólne  
Jak zrobić prosty zbiornik dla każdego? Marcin Jurek – Trzmiel Radzi, cz. 2
Marcin Jurek
01/04/2022
Ogólne  
10 pytań, które chciałbyś zadać Mistrzowi Aquascapingu
Rafał Zaranek
09/12/2021
Projekt i wykonanie: White Tiger
Przejdź do sklepu
Trzmiel.com.pl